poniedziałek, 4 sierpnia 2014

co nowego

My już po przeprowadzce, z podłączonym internetem i rozpakowanymi pudłami, pierwszym spacerem po okolicy i zwiedzaniu pobliskich sklepów i sklepików. Mieszkamy w samym sercu Wrocławia, cieszy mnie to ogromnie. Obok kamienicy mam park, Odrę, 10 minut piechotą do rynku (co za tym idzie - do pracy również 10, jaka to wygoda ♥).  Wreszcie mam białe biurko, białe meble, duże okna i piękną kuchnię.  Jest idealnie, lubię nasze nowe gniazdko ♥

Podczas blogowej ciszy poczyniłam małe zakupy. Skończył mi się podkład, chciałam coś w miarę lekkiego, nie tworzącego maski, ale jednocześnie kryjącego. Swoje nogi skierowałam do Hebe, tam Pani poleciła mi podkład z Bourjoius i z Misslyn. Dobrała odpowiedni kolor, po czym zaproponowała, że jedną część twarzy pokryje podkładem z Bourjous, a drugą z Misslyn. Zgodziłam się, wyszłam ze sklepu, pooglądałam jak podkład zachowuje się na twarzy, i wróciłam do koszyka wrzucając Bourjous 123 Perfect w odcieniu 150. Zapłaciłam za niego 50 PLN bez kilku gorszy. Przed dokonaniem płatności, Pani przy kasie opowiedziała mi o panującej tego dnia promocji, przy zakupie 3 dowolnych produktów dostajemy prezent (do wyboru z puli przeznaczonych produktów na prezenty). Chwyciłam więc przy kasie po drobnoziarnisty oraz gruboziarnisty peeling Perfecta. Każdy za 1,49 PLN. Moje zakupy przekroczyły sumę 50PLN, w związku z tym mogłam kupić Olejek Arganowy za 1 grosz. Nastąpiła piękna chwila, Pani wyciągnęła koszyk pełen prezentów (były tam lakiery do paznokci, żele pod prysznic, peelingi, próbki kremów). Moim oczom nagle wśród wszystkich wspaniałości ukazał się maleńki lakier Essie (gwiazdki w oczach) ♥♥♥ Bez zastanowienia chwyciłam go w łapki. Essiak cudowny, nasycony turkus z zeszłorocznej letniej kolekcji: 266 Naughty Nautical.







Tego samego dnia wstąpiłam do Yves Rocher. Zdecydowałam się na żel do zmęczonych stóp (ze względu na pracę). Był przeceniony na 9,99 PLN. Pani przy kasie zaproponowała mi założenie karty Yves Rocher, zgodziłam się. Za wyrobienie karty dostałam pełnowartościowy tusz do rzęs Sexy Pulp, ekotorbę i próbki. W planach mam bliższe zapoznanie się z marką. Tusz już przeżył pierwsze testy, żel do stóp również. Na razie mam pozytywne odczucia. Do tego dostałam jeszcze książeczkę rabatową, mogę kupić wybrane kosmetyki z dużą zniżką. Niewykluczone, że wykorzystam niektóre bony. Szczególnie kusi mnie kolorówka i szampony do włosów. 

Szkoda, że żel ma taką małą pojemność (50ml), po pierwszym użyciu już go sporo ubyło. Obawiam się, że będzie znikał w ekspresowym tempie, a cena regularna wysoka, bo ponad 20 PLN. O tuszu czytałam same pozytywne opinie. Po pierwszym użyciu nastawiam się na owocną współpracę. Podobno jest jeszcze lepszy jak trochę podeschnie.

Do moich ostatnich zakupów dołączył jeszcze podkład Astor Perfect Stay oraz chusteczki do demakijażu  Alterra. Są to zupełne świeżynki sprzed kilku godzin, więc nie załapały się na zdjęcia :)
Życzę Wam miłego wieczoru,
Karolina

14 komentarzy:

  1. Jak ci się sprawdza ten podkład z Bourjousa? Ja w lato wgl rezygnuję z podkładu, bo moja twarz źle to znosi. Na szczęście wystarczy mi tylko puder w najgorszych strefach buźki ;) zdaj relację jak mascara bo rozglądam się za nowością :D no i super że już na nowym rozpakowani :) gratsy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam go od niespełna tygodnia, ładnie wygląda na buzi, nie tworzy maski, schodzi równomiernie z twarzy, matuje ;) Póki co jestem z niego zadowolona, mógłby się jeszcze dłużej utrzymywać, ale i z tym nie jest tragicznie :) Maskarę użyłam raz, poczekam aż trochę podeschnie i znów wezmę ją w obroty :) Buziaki :*

      Usuń
  2. Jestem ciekawa jak będzie się spisywał ten podkład, bo ostatnio chciałam go już wrzucić do koszyka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam wyżej Słońce, jest w porządku, chyba się z nim zaprzyjaźnię na dłużej. Wczoraj do koszyka wpadł mi Astor Perfect Stay, miałam go kiedyś dawno, był fajny, ale pamiętam, że ciemniał. Tym razem dobrałam odpowiednio kolor i mam nadzieję, że będzie ok i maski mi nie zrobi. Ty chyba też miałaś z Astorkiem do czynienia, czyż nie? :) Pamiętam, że pokazywałaś go kiedyś na blogu :D Chyba, że mi się przyśniło :D Jak poużywam Bourjouisa dużej to napiszę recenzję. Trzymaj się ciepło, miłego dnia! ;*

      Usuń
    2. Miałam z nim do czynienia jednak wtedy wzięłam o odcień jaśniejszy i spisywał się dobrze. Po 4 miesiącach jednak znalazłam jakąś buteleczkę z resztką, postanowiłam zużyć i niestety widziałam że zrobił się bardzo rzadki. Lubuję się też w Wake me up Rimmela - bardzo fajny dla mojej cery po ciężkiej nocy w pracy czy coś:)
      Ściskam cieplutko:*

      Usuń
    3. Wake me up nie używałam, bo boję się, że moja tłusta cera + on zrobią ze mnie bombkę choinkową :D

      Usuń
  3. gratuluje kochana i ciesze sie Twoim szczesciem z tak cudownego gniazdka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne zakupy! Ten podkład Bourjois jest bardzo dobry, lubię go:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne nowości. Kolor lakieru cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne nowości :-) Achh jak zazdroszczę tego Wrocławia... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pakuj walizki i przenoś swoje życie do tego pięknego miasta :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, jest mi bardzo miło, że zechciałaś/eś odwiedzić mojego bloga :) Na zadane pytanie odpowiadam pod postem. Pozdrawiam!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...