środa, 23 lipca 2014

Catrice haul -40%

W sobotę w Hebe była zniżka na kosmetyki z szafy Catrice -40%. Jako iż nie znam tej firmy zbyt dobrze, a dane mi było czytać wiele pochlebnych recenzji na temat ich kosmetyków, pobiegłam przed pracą do drogerii i zaopatrzyłam się w kilka nowości. Kupiłam set do brwi, dwie szminki i puder. Był jeszcze lakier, ale niestety nie doniosłam go do domu, gdyż w pracy odkręciłam go i zepsuła się zakrętka. Na więcej lakierów Catrice nie mam ochoty. Miał być w moim koszyku jeszcze podkład, ale kiedy Pani dobrała mi odcień, okazało się, że akurat się skończył. Wrócę po niego innym razem, mimo regularnej ceny nie jest drogi, bo kosztuje około 28zł. Ogólnie rzecz biorąc Catrice ma tanie kosmetyki. Cenowo po -40%  wygląda to tak:
pomadki: po 10,19zł każda
puder: 8,99zł
zestaw do brwi: 10,19zł
lakier (który nie dotarł ze mną do domu): 6,29zł



Kupiłam ją z myślą o jesieni. Będzie pasować idealnie :)

Ciepła brzoskwinka, szkoda, ze szybko znika z ust :(







wtorek, 22 lipca 2014

moje pierwsze O.P.I

Zawsze chciałam przetestować lakiery takich firm jak: Essie, O.P.I i Inglot. Jednego Essiaczka mam, ale niestety był on rozczarowaniem, Inglot dla mnie jest nadal nieodkryty pod względem lakierów, a miniaturki O.P.I dopiero dołączyły do mojej kolekcji.
Podczas ostatnich zakupów w Tk Maxx'ie kupiłam lakiery z kolekcji Brazil. W jej skład wchodzą:  Next Stop... The Bikini Zone, Kiss Me I'm Brazilian, AmazonON...AmazonOF, Where Did Suzi's Man go?
Na razie mogę powiedzieć, że kolory są prześliczne, a buteleczki cieszą oko. Nie miałam jeszcze ich na paznokciach, przede mną wielkie testowanie ♥ Mam nadzieję, że się na nich nie zawiodę, i nie będę żałować tej inwestycji :)
  









piątek, 18 lipca 2014

Niezapominajkowy lakier Golden Rose

Lakierów Golden Rose w moim zbiorze mam tyle, że mogłabym je policzyć na placach jeden ręki. W zasadzie nie wiem czym to jest spowodowane, bo mam do nich bardzo dobry dostęp, mają niską cenę, szeroką gamę kolorów, jednak nie sięgam po nie zbyt często. W zeszłym roku kupiłam dwa piaski z serii Holday, później jeden lakier z Miss Selene, a i jeszcze mam biały z serii Carnival. Lakiery, które pokazywałam Wam we wczorajszym poście są ze mną krótko i jeszcze dobrze nie zdążyliśmy się ze sobą poznać. Kolory są piękne, aplikacja nie sprawiała żadnego problemu. Co do trwałości to nie mogę się o niej wypowiedzieć, gdyż moje paznokcie są w fatalnym stanie i lakiery utrzymują się na nich jeden, góra dwa dni. Kupiłam wczoraj odżywkę z Eveline, mam nadzieję, że pomoże, nie zaszkodzi.
Panie i Panowie, przedstawiam Wam lakier Golden Rose o kolorze niezapominajek i magicznym numerze 38!







czwartek, 17 lipca 2014

nowości w kosmetyczce

W mojej kosmetyczce pojawiło się ostatnio kilka nowości. Część z nich była niezbędna, a część to kosmetyczne zachciewajki :)

Szampon Timotei 2w1 z odżywką to rzecz niezbędna. Miałam go kiedyś i fajnie się sprawdzał, mam nadzieję, że nic się od tamtego czasu nie zmieniło. Maska Alterra należeć będzie do kategorii "zachciewajki" :) Czytałam o niej dużo dobrego, a podczas wizyty w Rossmanie była w promocji za 5,99 zł, więc wylądowała bez skrupułów w koszyku. Używałam jej już kilka razy i jedyne co mogę powiedzieć to to, że ładnie pachnie, ułatwia rozczesywanie włosów, ale niestety jednocześnie odrobinę je obciąża.

Kolejne niezbędniki: Garnier Odświeżający żel oczyszczający z ekstraktem z winogron oraz Lirene płyn micelarny. Garnier robi co ma robić, zmywa makijaż i nie podrażnia skóry, natomiast micel z Lirene to kompletna porażka. Nie zmywa makijażu, a rozmazuje go. Więcej na pewno go nie kupię.

Będąc przy temacie oczyszczania twarzy i demakijażu, kupiłam na zapas płyn micelarny BeBauty, który jest jednym z moich ulubionych. Świetnie radzi sobie z demakijażem, a do tego kosztuje grosze! Kupuję go za każdym razem kiedy pojawia się w Biedronce :)


Lakiery Golden Rose lubię mimo tego, że nie mam ich zbyt wiele. Podczas zakupów w Pasażu Grunwaldzkim zajrzałam na wyspę Golden Rose i chwyciłam dwa w odcieniu: 38 (niebieski) i  52 (bardzo blady róż).

Oliwkowy krem Ziai kupiłam jeszcze podczas pobytu w Zakopanem. Zapomnieliśmy zabrać ze sobą kremu z domu, a ten był po prostu tani.Używam go do twarzy i rano budzę się z pięknie nawilżoną buźką. Totalne zaskoczenie, bo nastawiałam się napoczątku na mega wysyp niespodzianek. Krem za lekko ponad 3zł spisuje się lepiej niż niejeden wysokopółkowy.
Brzoskwiniowa pomadka Nivea  chodziła za mną od dawna, lecz zawsze wmawiałam sobie, że mam za dużo nawilżajacych mazidełek do ust. Kupiłam ją pod wpływem impulsu podczas spożywczych zakupów w Realu :D Jedna pomadka a taka radość :D Nadaje ładny połysk na ustach, porównywalny do użycia bezbarwnego błyszczyka, do tego przepięknie pachnie ♥ Chcę mieć w swoich zbiorach jeszcze arbuzową wersję.

 A na koniec najlepsze. Perfumy Lacoste love of pink. Przepiękny, słodki zapach. Idealny na letnie wieczory :)

Moja szafa również wzbogaciła się o kilka nowości, ale o tym może innym razem..
Miłego dnia!

środa, 16 lipca 2014

kosmetyczni ulubieńcy ostatnich tygodni

Rzadko kiedy pojawia się u mnie post z z kosmetycznymi ulubieńcami miesiąca, jednak dziś postanowiłam zebrać wszystkie swoje hity ostatnich tygodni i podzielić się nimi z Wami.

Jako pierwszą pokażę Wam szczotkę Tangle Teezer, która zrewolucjonizowała pielęgnację moich włosów. Zwykłe szczotki rwały, ciągnęły włosy, a rozczesywanie było dla mnie katorgą. TT gładko rozczesuje nawet mokre włosy, nie ciągnie, nie wyrywa. Czesanie włosów stało się dla mnie przyjemnością od pierwszego jej użycia. Dodatkowo masuje skórę głowy, ma świetny wygląd i łatwo się czyści. Cena jak najbardziej adekwatna do tego co szczotka może nam zaoferować :)

Odżywczy balsam do ciała Kolastyna wchodził w skład mojej zimowej wygranej na jednym z blogów urodowych. Zaczęłam go używać wraz z przyjściem lata i polubiliśmy się od pierwszego maźnięcia. Dobrze i na długo nawilża skórę, nie klei się, szybko się wchłania, ma lekki, przyjemny zapach. Cena również niewysoka. Polecam.

W ostatnich tygodniach do nawilżania używałam przeważnie limonkowego Carmexu. Kolor jaki nosiłam na ustach najczęściej to Wibo Eliksir w odcieniu szalonej, odważnej fuksji oraz Maybelline Super Stay 14 HR w odcieniu żywej, soczystej czerwieni.

Lakiery, które obecnie są moimi ulubionymi to Rimmel Salon Pro 702 Simply Slizzing oraz Rimmel 60 Seconds Rita Ora -  Brekfast in the bed. Aby umilić i skrócić czas oczekiwania aż nasz lakier wyschnie używam nieustannie Sally Hansen Insta-Dri.

Rzadko maluję powieki czymkolwiek, ale jeśli już zaszalałam to z Maybelline Color Tattoo 24HR w odcieniu 35 On and on Bronze, który idealnie podkreśla moją tęczówkę oka. Brąz idealny, długo takiego szukałam :) To mój jedyny cień w musie, i muszę przyznać, że zdecydowanie wolę tę konsystencję niż cienie w paletach.

PS. Powoli pakuję swój dotychczasowy dobytek i przenoszę się do nowego mieszkania. Nie mogę się już doczekać kiedy zamieszkamy na nowym. Bardzo podoba nam się nowa kawalerka w samym sercu pięknego Wrocławia ♥ Z parkiem pełnym zieleni pod kamienicą, i chwilą spacerem do Odry i rynku. Tyle szczęścia!

sobota, 12 lipca 2014

12 lipca

Uwielbiam leniwe poranki, kiedy czuję, że nic nie muszę.. Kiedy słońce przesyła swoje promienie, delikatnie muska nasze ciała. Zapach świeżej kawy i jajecznica.. jedzona z patelni.
Dwa dni temu kupiłam Twój Styl, tak dawno nie czytałam kolorowej prasy.
Inspirują mnie blogi, ludzie i ich biografie.

sobota 12 lipca,
Powinnam być w pracy, ale dostałam wolne. To wspaniałe uczucie, kiedy masz ogromnego lenia i dostajesz sms "Karola, nic się dzisiaj nie dzieje, więc możesz mieć dzisiaj wolne. Odpoczywaj.". Lubię swoją pracę za to, że się rozwijam, że nie stoję w miejscu, że poznaję setki nowych ludzi, że mam wspaniałą ekipę, i że bardzo dobrze zarabiam.

Nasza chomiczkowa rodzinka powiększyła się. Kiedy wróciliśmy z Zakopanego ujrzeliśmy jednego maluszka więcej! Jest taki słodki, malutki, kochaniutki.. ♥ Na pewno kiedyś Wam go pokażę!

Poza tym przeprowadzamy się. Znaleźliśmy piękną kawalerkę w samym sercu Wrocławia. Wreszcie będę miała obok kamienicy park i Odrę. Zrezygnuję zupełnie z tramwajów i autobusów. Przeprowadzka już za tydzień, cieszę się, i nie mogę doczekać! Kawalerka jest bardzo gustownie urządzona, białe meble, duże okna, piękna łazienka. Na pewno tuż po przeprowadzce wybiorę się do Ikei, muszę kupić krzesło do biurka, lampę, nowe kubki, sztućce..
W poniedziałek o 14 jadę z Bartim podpisać ostateczną umowę i dostajemy klucze! :)

Trzymajcie się ciepło, buziaki!



piątek, 11 lipca 2014

to tylko ulotne chwile

Z Zakopanego wróciłam dokładnie 11 dni temu. To były piękne chwile. Dziś chcę się z Wami nimi podzielić. Pogoda dopisała, humory również. Zakopane jest klimatycznym miejscem, czułam, że odpoczywam, a troski dnia codziennego odeszły na bok.





love♥







pod Giewontem, taka zmęczona!


Jestem wyżej niż Giewont!

Najlepsza wata cukrowa jaką jadłam :) ps. jak to ciotka stwierdziła oglądając zdjęcia, pasuje mi do butów! :D


Czy Wy widzicie sarenkę za mną? :D


19 km zrobione!


tak cicho, tak spokojnie..




LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...