wtorek, 14 stycznia 2014

piękna czekolada i pierwszy test wysuszacza Sally Hansen Insta-Dri

Lakier o bajecznej nazwie Deluxe Chocolate mam w swoich  zbiorach już dobre trzy lata. Kupiłam go jeszcze będąc konsultantką Avonu, bodajże na samym początku przygody z tą firmą. Nie mam zielonego pojęcia czy jest jeszcze dostępny w katalogu.
Kolor w buteleczce jest prześliczny, głęboki i nasycony z połyskującymi na złoto drobinkami. Jednym słowem? Urzekający! Urzekł i mnie. Niestety tylko w buteleczce...
Lakier do pełnego krycia wymaga 3 warstw, ewentualnie dwie grube dają radę. Dobrze się rozprowadza, pędzelek typowy dla avonowskich lakierów (mój ulubiony), nie bąbelkuje, nie smuży.. Wszystko ładnie, pięknie ale.... ma jeden dyskwalifikujący go minus! Wysycha wieki, albo raczej w ogóle nie wysycha.. Sprawia jedynie wrażenie suchego, a odbija się na nim dosłownie wszystko. Wyobrażacie sobie, że pomalowałam paznokcie około godziny 10 rano, położyłam się spać wieczorem i następnego dnia na pazurkach miałam odbitą pościel? Lakier z odbitą pościelą wygląda koszmarnie...
Dlatego przeleżał u mnie w zbiorach przez 3 latka nieużywany, aż do dnia wczorajszego... Jak wiecie z poprzedniego posta bądź z mojego instagrama zdecydowałam się na kupno wysuszacza z Sally Hansen Insta-Dri. Kupiłam go w obecnej rossmanowskiej promocji za niecałe 20zł.
Chcąc go  przetestować jego możliwości wczoraj przed snem pomalowałam paznokcie odżywką 8w1 z Eveline, 2 warstwami lakieru Deluxe Chocolate z Avonu i czekając zaledwie minutkę nałożyłam top coat Sally Hansen. Położyłam się do łóżka z myślą o porannym koszmarku z odbitą pościelą.
Jakiż był rezultat tego testu? POZYTYWNY! Lakier jest w nienaruszonym stanie, pięknie błyszczy! Żadnej odbitej pościeli, odgniecenia, uszczerbku w lakierze! Lakier jest w idealnej kondycji! Jestem zadowolona i nie żałuję wydanych 20zł na Insta-Dri Sally Hansen, to był dobry zakup. Teraz mogę malować paznokcie bez obaw, że rano wstanę ze zniszczonym mani. Do tego Insta-Dri nadaje piękny połysk! Polecam z czystym serduchem :))
ps. zwróćcie uwagę, że lakier z Avonu po 3 latach jest nadal świeży, nie zmienił swojej konsystencji i właściwości!






11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ja również, ale nie za często, wolę nosić pastele i korale :)

      Usuń
  2. Chyba skuszę się na ten wysuszacz, bo też często mam ten sam problem ;)
    jak tam sesja Ci leci Karolino? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po pierwszych testach zdecydowanie polecam :) a jeśli o sesję chodzi, to mam pierwszy egzamin dopiero 30 stycznia.. teraz ciągłe kolokwia.. ;/ masakra.. A u Ciebie jak?:*

      Usuń
    2. Ja jestem po pierwszej zerówce i (o matko tak się cieszę!) zdałam :D i to matematykę, która sprawiła mi o dziwo niemało problemów, mimo, że była to teoria... teraz koło z fizyki i później 3 egzaminy na początku lutego ;)

      Usuń
    3. gratuluję! :* ja się strasznie boję... mam 4 egzaminy :( na samą myśl mam ciarki na plecach.. jak uda mi się pozaliczać wszystko w pierwszym terminie to będę najszczęśliwszą studentką na świecie! :) na razie pozostaje mi się tylko i wyłącznie uczyć..

      Usuń
  3. Ale super mu być ten ,,suszący lakier" z Rossmanna :) Może zainwestuję? :D Widze kawałek zegarka, od kilku dni mam taki sam tylko bordowy! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dobrze wydane 20zł! Swój zegarek mam juz od września i noszę codziennie :)) dostałam od przyjaciółki :)

      Usuń
  4. może się kiedyś na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym taki wysuszacz, bo nie cierpię odbitej kołdry na paznokciach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie ciemne kolorki w czasie zimy ma paznokciach ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, jest mi bardzo miło, że zechciałaś/eś odwiedzić mojego bloga :) Na zadane pytanie odpowiadam pod postem. Pozdrawiam!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...