wtorek, 21 stycznia 2014

moje skarby ♥

Uwielbiam zwierzęta. Najsłodsze istoty ♥ Oczywiście z wyjątkiem płazów i gadów, ssaki są tylko moimi ulubieńcami. Moja 'parka' chomiczków (bo chyba jednak są tej samej płci) miewa się całkiem nieźle. Rozrabiają, czasem piszczą, dużo jedzą i dużo śpią. Mają milusie futerko i maleńkie łapki. Czasem gryzą kiedy bierzemy je na ręce, ale nie mam im tego za złe. Uwielbiam się z nimi bawić! Wnoszą do naszego życia dużo radości, bardzo dużo. Tęsknię za moim Rudym. Często przeglądam fotografie z nim związane, bądź archiwalne posty na blogu.. Szybko z małego, bezbronnego kociaczka stał się dorosłym, dojrzałym kotem.. Jest pięknym sierściuszkiem, szkoda, że nie mogę mieć go teraz przy sobie, zagłaskałabym na  śmierć ♥ Tak mamo, wyślij mi go pocztą..




halo, uciekamy!

moje piękne Rude.. tak daleko ode mnie :( tak już wyrósł!

wtorek, 14 stycznia 2014

piękna czekolada i pierwszy test wysuszacza Sally Hansen Insta-Dri

Lakier o bajecznej nazwie Deluxe Chocolate mam w swoich  zbiorach już dobre trzy lata. Kupiłam go jeszcze będąc konsultantką Avonu, bodajże na samym początku przygody z tą firmą. Nie mam zielonego pojęcia czy jest jeszcze dostępny w katalogu.
Kolor w buteleczce jest prześliczny, głęboki i nasycony z połyskującymi na złoto drobinkami. Jednym słowem? Urzekający! Urzekł i mnie. Niestety tylko w buteleczce...
Lakier do pełnego krycia wymaga 3 warstw, ewentualnie dwie grube dają radę. Dobrze się rozprowadza, pędzelek typowy dla avonowskich lakierów (mój ulubiony), nie bąbelkuje, nie smuży.. Wszystko ładnie, pięknie ale.... ma jeden dyskwalifikujący go minus! Wysycha wieki, albo raczej w ogóle nie wysycha.. Sprawia jedynie wrażenie suchego, a odbija się na nim dosłownie wszystko. Wyobrażacie sobie, że pomalowałam paznokcie około godziny 10 rano, położyłam się spać wieczorem i następnego dnia na pazurkach miałam odbitą pościel? Lakier z odbitą pościelą wygląda koszmarnie...
Dlatego przeleżał u mnie w zbiorach przez 3 latka nieużywany, aż do dnia wczorajszego... Jak wiecie z poprzedniego posta bądź z mojego instagrama zdecydowałam się na kupno wysuszacza z Sally Hansen Insta-Dri. Kupiłam go w obecnej rossmanowskiej promocji za niecałe 20zł.
Chcąc go  przetestować jego możliwości wczoraj przed snem pomalowałam paznokcie odżywką 8w1 z Eveline, 2 warstwami lakieru Deluxe Chocolate z Avonu i czekając zaledwie minutkę nałożyłam top coat Sally Hansen. Położyłam się do łóżka z myślą o porannym koszmarku z odbitą pościelą.
Jakiż był rezultat tego testu? POZYTYWNY! Lakier jest w nienaruszonym stanie, pięknie błyszczy! Żadnej odbitej pościeli, odgniecenia, uszczerbku w lakierze! Lakier jest w idealnej kondycji! Jestem zadowolona i nie żałuję wydanych 20zł na Insta-Dri Sally Hansen, to był dobry zakup. Teraz mogę malować paznokcie bez obaw, że rano wstanę ze zniszczonym mani. Do tego Insta-Dri nadaje piękny połysk! Polecam z czystym serduchem :))
ps. zwróćcie uwagę, że lakier z Avonu po 3 latach jest nadal świeży, nie zmienił swojej konsystencji i właściwości!






niedziela, 12 stycznia 2014

miniony tydzień

Małe zmiany na blogu, jak widać powstał nowy nagłówek, nie mogło w nim zabraknąć oczywiście motywu kota. W końcu nazwa bloga wiąże się stricte z kotem, ale o tym innym razem. Dziś mam dla Was mały mix zdjęć z minionego tygodnia :) Jeśli chcecie być na bieżąco zapraszam do obserwacji mojego instagrama.
1) Wygrałam w konkursie Kolastyny! :)))))) 2) Waniliowa kawa, smakuje! 3) Cytrynowy cin&cin tak samo dobry jak klasyczny :) 4) Najnowsze nabytki, jestem bardzo ciekawa Insta-Dri z Sally Hansen.
Ten tydzień był dla mnie ciężki, spędzałam dużo czasu na uczelni i przesiadując w książkach, łatwo nie było i nadal nie jest.. Okres przed sesją jest bardzo burzliwy, a mnie czekają cztery egzaminy. Niemniej jednak nie zapominałam czasem o chwili przyjemności.. :)
1) i 2) i 3) zdjęcie przedstawia mój nowy lakier, złotko z Bell :) 4) moja nowa koszula w koty, prawdziwa kociara ze mnie! ♥
1) Najlepsze orzeszki na świecie! 2) Uczymy się, uczymy... 3) Najpiękniejszy rynek i najpiękniejsza choinka, bo wrocławska - trzeba doceniać :) 4) 6:00 na zegarze a ja już przed laptopem przyswajam wiedzę, choć dopiero o 10 zaczynam zajęcia 








sobota, 4 stycznia 2014

zainspirowała mnie tu i teraz

Przerywnikiem w nauce dziś jest muzyka, dokładnie ta piosenka.
Zainspirowała mnie w pewnym sensie, zresztą nie tylko ona..


2014

Witajcie w nowym roku :) 2014, jedna zmiana cyferki, a ile zmian w naszym życiu. Miniony rok - przemyślenia, kalkulacje, etykietowanie pewnych sytuacji, zachowań.. Nowy rok - nadzieja.. nadzieja na lepsze dni, na lepszych nas samych i otaczającą nas rzeczywistość..
Postanowienia na nowy rok, kto ich nie ma? Myślę, że nie będę ich tutaj upubliczniać.. Zamiast się nad nimi rozwodzić, czas zacząć je realizować :)
Jestem już we Wrocławiu, wróciłam ze świątecznego pobytu w domu, odpoczęłam. Teraz czas na ostrą naukę.. Studiowanie.. Niebawem sesja, już na samą myśl mam ciarki..

Dopijam kawę i uciekam do gramatyki historycznej.. Za dwa dni uczelnia, kiedy to zleciało?

A wy? Odpoczęliście? Jesteście gotowi na nowy rok i jego wyzwania? Buziaki! :*

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...