wtorek, 10 grudnia 2013

koło koło koło koło koło koło koło

... koło, koło, koło.. no kolokwium! Ktoś kiedyś powiedział mi, że na studiach wcale nie trzeba dużo się uczyć.. Że tylko przed sesją trzeba porządnie przysiąść. Mhym, uwierzyłam. Dopóki nie zawitałam w murach Uniwersytetu Wrocławskiego. Październik, pierwsze kroki, trochę nauki (wtedy sądziłam, że dużo), listopad - no i zaczęło się.. Grudzień - przepraszam jak mam na imię? Bo imiona wszystkich bogów w mitologii i bohaterów literatury antycznej znam, ale o tym jak się nazywam powoli zapominam. Do tego nie zaliczyłam kolokwium z fonetyki, zresztą tak jak 90 procent grupy. I ta presja, że muszę to poprawić, że mam niezaliczone, że czas biegnie, że za moment sesja... Że 3 egzaminy, że 19947894515 książek do przeczytania.. I cały czas szkoła, szkoła, szkoła, szkoła.. Ano i łacinka ♥ och tak, łacinka.. Chwilami zastanawiam się czy studiuję język łaciński czy filologię polską. A więc w piątek kolokwium - historia literatury polskiej się kłania. Czytam.. dzień i połowę nocy. Chwilami mam dosyć, ale wiem, że dążę do tego, co chcę w życiu robić.. I to chyba najważniejsze. Mieć plan na życie, mieć plan na siebie.. Ja go mam, a Ty?

14 komentarzy:

  1. A ja z moimi planami jestem dosłownie w ciemnej d****...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czas ustalić życiowe priorytety! ;* głowa do góry Pati, buziaki! :*

      Usuń
    2. Tych priorytetów jest, czasem nawet za dużo ;-) Ale trzeba spiąć moje niemałe 4 literki i do dzieła:)
      Odezwij się na pati949414@wp.pl bo chcę Tobie karty podesłać z racji że z nich nie skorzystam a Tobie a nóż się przydadzą;)

      Usuń
  2. Masz rację... Ale wydaje mi się, że wiele zależy od prowadzącego i samego kierunku, bo u nas np jest strasznie dużo nauki i kolokwiów a na przykład już inny kierunek u nas- informatyka przemysłowa, to oni mają luzy :P No tylko, że ja chyba wole teraz harować a sesję mieć jako wakacje- bo mamy wtedy tylko jeden, dwa egzaminy? :)
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam 3 egzaminy.. Boję się. Podobno pierwsza sesja najgorsza, ale damy radę :)

      Usuń
  3. ojej sporo tego masz... u mnie jest tak, że mamy luz, luz, luz i nagle 3 kolokwia dzięn po dniu - i to chemia, matma, angielski.... Teraz też siedzę nad ang na kolejne kolokwium (180 słówek + kilkadziesiąt zdań opisujących choroby/procesy w układzie oddechowym...). Mówiąc o sesji... w samej mam 2 egzaminy, natomiast w okresie pomiędzy 8.01 a 10.02 mam 4 egzaminy, 2 zaliczenia i 2 kolokwia. dla odmiany mój chłopak na medycynie ma w zimowej tylko jeden egzamin. Ach ta biotechnologia <3 trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę mu tylko 1 egzaminu! :) Tobie życzę już teraz powodzenia :*

      Usuń
  4. Dlaczego tak rzadko piszesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. młyn na uczelni, ale postaram się pisać więcej w miarę możliwości :) zdjęcia do postów mam przygotowane więc niebawem coś się ukaże :) pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie moim blogiem :)

      Usuń
    2. Smutno mi bez twoich postów :(

      Usuń
  5. To, co opisujesz skądś znam. Też miałam lacinę, filozofię i wiele innych, wydawałoby sie, zbędnych przedmiotów. I podobnie jak Ty słyszałam, że na studiach nie jest tak ciężko ;) Cieszę sie jednak, że ten etap mam za sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedni mówią, że studia to najlepszy okres w życiu, ja na pewno będę go wspominać jako okres wytężonego umysłu :D

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, jest mi bardzo miło, że zechciałaś/eś odwiedzić mojego bloga :) Na zadane pytanie odpowiadam pod postem. Pozdrawiam!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...