czwartek, 21 listopada 2013

czas, który ucieka przez palce, czyli zła organizacja czasu

Na co drugim blogu znaleźć można post o organizacji i zarządzaniu czasem, o tym jak zmieścić się ze wszystkimi czynnościami do wykonania w dobie, a przy tym mieć czas na relaks, spotkania ze znajomymi, czy chwilę z książką.. No tak, niby wszystko ładnie, pięknie, tylko czy ja jestem aż tak bardzo nieogarniętą personą, czy wszystkie inne kobiety są aż tak obrotne, inteligentne, mądre i dobrze zorganizowane?
Nie wiem. Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale wychodzę naprzód mojemu problemowi, czas się z tym uporać. Całe zamieszanie tkwi w tym, że moja doba jest za krótka na wszystkie moje obowiązki, i przez to zarywam niejedną nockę, szczególnie dwie/trzy przed dużym kolokwium. Od kiedy się usamodzielniłam mam na głowie takie sprawy na głowie jak prasowanie, pranie, sprzątanie.. no dobrze, to jeszcze nie wszystko, bo przecież trzeba jeszcze zakupy zrobić (i tu wcale nie mowa o ubraniach czy kosmetykach  :) ) i obiad ugotować, i naczynia po obiedzie pozmywać.. I na chwilę odpoczynku i relaksu w ciągu dnia też zapotrzebowanie jest.. Nie wspomnę o uczelnianych obowiązkach: chodzenie po bibliotekach, bo przecież na filologii książki to podstawa, a nie wszystkie są tak łatwo dostępne, czas na czytanie mieć też trzeba, zrobienie notatek, nauka do kolokwium..
I w pewnym momencie napięcie rośnie. Bo obowiązków coraz więcej a doba taka sama. Ani ciut ciut dłuższa.
Czuję presję, że inni mogą być tak zorganizowani, a ja nie. Czuję, że mogłabym lepiej zarządzać swoim czasem i rozplanować dzień. Tak więc od dziś zaczynam w swoim notesie (a takowy mam już od października, pochodzi z Empiku) notować wszystkie czynności do wykonania w danym dniu, potem sukcesywnie realizować, skreślać, i mieć satysfakcje, że ani minuta mojego dnia się nie zmarnowała :) W związku z tym, że rok pod znakiem 'pechowej' trzynastki dobiega końca, czas zrobić rozeznanie w propozycjach kalendarzowych na rynku. Nie ukrywam, że na studiach kalendarz to podstawa. Ja na razie notuję wszystkie uczelniane terminy w notesie, ale w kalendarzy byłoby to sto razy łatwiejsze i przyjemniejsze. Planuję zakup kalendarza w formacie a5, który będzie pomagał mi w organizacji czasu, będzie przechowywał ważne dla mnie rzeczy i przypominał o ważnych terminach!  Pierwsze postanowienie noworoczne już jest: być lepiej zorganizowaną!


7 komentarzy:

  1. Skąd ja to znam!
    Organizacja, organizacją, ale czasami po prostu za dużo trzeba zrobić w ciągu 24 h i jest ciężko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, dlatego chcę nauczyć się także rozkładnia zajęć w ciągu tygodnia tak, żeby nie mieć jednego dnia nawału zajęć, a drugiego odpuścić totalnie wszystko.. a raczej na odwrót - najpierw leniuchujemy, a później nadrabiamy wszystko w ciągu jednej doby.. trzeba być konsekwentnym i rozłożyć zajęcia z głową :) dużo pracy nad sobą przede mną, ale wiem, że będzie to owocna praca.. :)

      Usuń
    2. Trzymam za Ciebie kciuki!
      Ja też staram się co raz więcej planować, zarówno w pracy jak i w domu :)
      Od kiedy na przykład planuje gotowanie i przygotowywanie posiłków to oszczędzam kasę, bo wydaję jej po prostu mniej na jedzenie :)

      Usuń
    3. ciekawy pomysł z planowaniem posiłków :) ja staram się kontrolować wydatki w ten sposób, że przeznaczam pewną pulę pieniążków na tydzień , za którą kupuję jedzenie :) dzięki temu nie wydaję więcej niż powinnam na jedzenie i więcej mogę wydać na inne zakupowe przyjemności (czyt. ubrania, kosmetyki :) )

      Usuń
  2. Mam kalendarz i niby zapisuję wszystko co mnie czeka, ale po szkole jestem zmęczona i niewiele z tych rzeczy po prostu robię, a odkładam na później :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze to znam! ale od dziś czas na zmiany! co do zmęczenia, zauważyłam, że też ostatnio chodzę zmęczona i bez energii, ale ja znam prawdopodobną przyczynę - złą dietę i złe odżywianie.. niestety piję dużo kawy i jem dwa posiłki dziennie: śniadanie o 6 bądź 7 rano i pseudo marny obiad (pizza, pierogi odmrażane etc) o 17-18... wiem, że taki tryb rujnuje mi organizm, i już po dwóch miesiącach takiego funkcjonowania widzę poważne efekty..

      Usuń
  3. Najważniejsze to dobra organizacja :) ale czasem z tym i u mnie jest nie bardzo.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, jest mi bardzo miło, że zechciałaś/eś odwiedzić mojego bloga :) Na zadane pytanie odpowiadam pod postem. Pozdrawiam!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...