wtorek, 1 października 2013

i.. po przeprowadzce :)

Tak, jestem już we Wrocławiu, zadamawiam się powolutku :) Jakoś daje radę, próbuję ogarnąć miasto i wszystko inne, małymi kroczkami do przodu :) Tyle czekałam na ten moment, a teraz.. :) Mam swoją małą kuchnię, swoją łazienkę, i swoje  łóżko, które dzielę z miłością mojego życia. Jestem szczęśliwa, zmieniłam swoje życie radykalnie i każdego dnia coś staje nam na przeszkodzie, coś chce zablokować drogę po szczęście, ale nie dajmy się! Dążmy do swojego, idźmy po marzenia, cały świat jest nasz :) Pamiętajmy o bliskich nam ludziach, oni dają nam siłę, miłość, oparcie, bez którego nie jesteśmy w stanie zrobić nawet małego kroczka w przód :) Gdyby ktoś, rok temu powiedział mi, że będę teraz w szlafroku pić kawę w mieście oddalonym ode mnie o 350 kilometrów, że będę mieszkać z Nim, że będę studiować na jednej z najlepszych uczelni w Polsce - nie uwierzyłabym. A dziś ze wzruszeniem mogę powiedzieć, udało się! I gdyby nie moja mama, mój chłopak i moja przyjaciółka.. dziś mnie by tu nie było :)
A wy jak zaczynacie październik? To będzie mój dobry miesiąc, mój początek nowego, lepszego życia :) Wiem to, i nic nie stanie mi na przeszkodzie :) Będę dążyć do swojego szczęścia i dzielić je na dwoje :)

zdjęcie w mojej własnej, nowej łazience :)))

taaaaaaaaaaka jestem dziś szczęśliwa :)))

10 komentarzy:

  1. Gratuluję kochana zmian w życiu,życzę wam dużo szczęścia :) Mnie prawdopodobnie niedługo też czekają zmiany ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuuuuuuuuuuuję :* i Tobie życzę udanych zmian! zmiany są potrzebne :)

      Usuń
  2. a niech Ci się uda! tak się martwiłaś Słonko, widzisz jak dobrze Ci teraz?:D
    osobiście trochę zazdroszczę, bo mimo tego, że mieszkamy z moim Lubym 7min drogi autem to nie możemy się widywać codziennie, bo K. studiuje w Gdańsku, a ja w Gdynii, plan nam się wcale nie podpasował i jest dupa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uu to niedobrze, że nie możecie się widywać codziennie, ale dacie radę! ja ze swoim chłopakiem przez rok żyłam w związku na odległość i jakoś daliśmy sobie radę z tymi km, wy też dacie! :*

      Usuń
    2. Ja ze swoim jestem na odległość już ponad 3 lata :/
      I dzieli nas trochę ponad 200 km :(

      Usuń
    3. gratuluję wytrwałości :*

      Usuń
    4. ten dystans jest najgorszy, tym bardziej, że przyzwyczailiśmy się do tego, że widujemy się codziennie..

      Usuń
  3. Kotku ! jestem z Ciebie taka dumna ;* powodzenia i trzymaj się tam ;*
    ps. idź coś zjeść :D bo aż tutaj słyszę jak burczy Ci w brzuchu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę kto mi się na blogu udziela :D dumna jesteś ze mnie? och Magdaleno cóż za zacne słowa :) ale na pewno nie będziesz dumna z mojej znajomości języka angielskiego :( spaliłam totalnie :(

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, jest mi bardzo miło, że zechciałaś/eś odwiedzić mojego bloga :) Na zadane pytanie odpowiadam pod postem. Pozdrawiam!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...