wtorek, 17 września 2013

ulubieniec do ust

Jeszcze kilka miesięcy temu nie zdecydowałabym się na pomalowanie ust intensywnym kolorem. Żadna czerwień, żaden róż nie wchodziły w grę. Do czasu.. ' Tintinki' (jak ja to mówię :D ) skradły mi serce. Na początku oglądałam swatche na waszych blogach, wzdychałam i wzdychałam.. Aż kupiłam swój w biedronkowej promocji za 6,99. Użyłam raz i przepadłam. Wybrałam intensywny róż, który świetnie (moim skromnym zdaniem) do mnie pasuje. Jestem zachwycona trwałością, bo na ustach utrzymuje się na prawdę bardzo długo! Nic go jeszcze w moich zbiorach nie przebiło :) Używam go na większe wyjścia, na zakupy, czy na spotkania, i wiem, że jak tylko mi się skończy kupię następny. Schodzi równomiernie z ust, szybko zasycha, nie wysusza, nie czuć go na ustach, same ochy i achy, cudeńko jak dla mnie :) Planuję zakup jeszcze innych kolorów. I marzy mi się koralowa szminka.. Tintinek zrewolucjonował mój makijaż, moje usta nie giną w tyle, a są podkreślone i czuję się z tym dobrze! :) Polecam wszystkim!


na tym zdjęciu tintinek trzyma się 5 godzin! tak wygląda po 5 godzinach noszenia, jedzenia i bez poprawek! dla mnie rewelacja :)


12 komentarzy:

  1. faktycznie Ci pasuje:)
    też bardzo polubiłam tinty, i dobrze się u mnie noszą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uważam te tinty z biedronki za jakiś totalny fail. Zrobiłam zdjęcianiewidocznych swatchy, nie ma sensu tego w ogóle pokazywać na ustach. Masakra. Myślałam, że będę mieć fluo neonowe usta, a one zaledwie zmieniają mój naturalny kolor warg, a wcale nie mam ciemnych ust.
    Już zaczęłam je rozdawać dziewczynom w wieku szkolnym w rodzinie, bo na co komu taki tint którego nie widać.
    Może mamy inne standardy, może moje egzemplarze były popsute. Nie wiem, nie jest to już istotne. Anyways, trochę się wyzalilam ;) lepiej mi
    Wyglądasz fajnie, u mnie nie było takiego mocnego odcienia. Może moje były z tira nie wiem skąd;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, moje są ok :) chociaż nie miałam tych niebiedronkowych :)

      Usuń
  3. Lubie te tinty z Bierdy za ich delikatność, mam również oryginalne te mocne kolorki i każde lubię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę kupić teraz te oryginalne :)

      Usuń
  4. Ja też go polubiłam i jakiś czas temu nawet napisałam o nim recenzję :)
    A kolor nie jest wcale taki delikatny (przynajmniej u mnie), a jeżeli chciałam mocniejszy efekt to czekałam aż "wgryzie się" w usta warstwa pierwsza i nakładałam drugą, proste :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaa, u siebie w kosmetyczce mam dwa i je uwielbiam :)
    i faktycznie nie wysusza ust, bo ostatnimi czasy kupiłam Rimmel Apocalips - odcień ekstra, efekt polakierowanych ust jak najbardziej wow, ale po dwóch dniach używania musiałam usta podratować balsamem do ust:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu.. nie miałam Rimmela, chociaż widziałam sweatche i lubiajkuję, chcę mieć :))

      Usuń
    2. Kolorki jak najbardziej na tak, intensywne świetne odcienie! nawet jeśli z balsamem miałabym żyć nierozłącznie to i tak warto się poświęcić :P

      Usuń
    3. + powracam do mam nadzieję regularnego blogowania;))

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, jest mi bardzo miło, że zechciałaś/eś odwiedzić mojego bloga :) Na zadane pytanie odpowiadam pod postem. Pozdrawiam!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...