poniedziałek, 23 września 2013

najgorszy poniedziałek w moim życiu

tak, okropny poniedziałek, mam taką chandrę jak jeszcze nigdy dotąd, nie tak wszystko miało być, nie tak sobie wszystko wyobrażałam, nie tak! muszę zrobić makijaż, związać włosy i wyjść do pracy, niestety wrócić z niej dopiero w środę, umrę tam.. ostatnie 3 dni in work, zamiast się cieszyć to ja płaczę z powodu tego, że tak mi się nie chce że cholera jasna, że pogoda brzydka, i że wszystko takie do dupy, sama ze sobą sobie nie radę..
Boże, daj mi siłę..

piątek, 20 września 2013

najlepsza herbata pod słońcem

Jesienią wypijam hektolitry herbaty, uwielbiam ją kiedy słońca za oknem brak, kiedy zimno, kiedy pada, kiedy mnie rozgrzewa, pociesza, rozpieszcza moje zmysły.. Tak, herbata jak dobry przyjaciel :) Moją ulubioną ostatnich kilku jesieni i zim jest melisa&grusza z Vitax, raj dla smakoszy :) Właśnie dopiijam filiżankę i uciekam zrobić makijaż, czas na weekend w pracy, życzcie mi żeby szybko zleciało, a ja Wam życzę żeby Wasze weekendy trwały wiecznie, wolne oczywiście! :*




A herbaciane posty pojawiły się już na moim blogu:
TU i TU  :)

czwartek, 19 września 2013

DeeZee, zumba i tysiąc innych spraw in my head

Dobra koniec z użalaniem się, powoli mi przechodzi. Zjadłam frytki i tonę słodyczy, cały dzień siedzę w łóżku, leginsach i bluzie, mam kota obok siebie, więc mruczy mi co chwilę. Kliknęłam zamówienie na avon.pl więc będą nowości, zakupy poprawiły mi humor. Odwiedziłam wirtualnie DeeZee i podobają mi się ich kalosze i ekotorby, czyżby shopping październikowy zacznę od h&m (bo mam karty, już dwie do wykorzystania) i od DeeZee? Oh mother. Znowu wydatki :D
Notabene chcę kupić kalendarz żeby być bardziej zorganizowanym, bo z tym ostatnio u mnie kiepsko. Widział ktoś coś gdzieś fajnego?
ps. może we Wrocławiu zapiszę się za zumbę? Podobno fajna rzecz a ja mam +7 kg do przodu, przyda się. PannaJoanna z youtuba zainspirowała mnie do tego czynu, karnet ok 140zł.. Przemyślę, a raczej przekalkuluje :D
uśmiech pojawia się na mej buźce mimo ciężkiego poranka i przedpołudnia, trzymajcie się!





może i nie taki diabeł straszny jak go malują, ale jednak..

Witajcie w ten ohydny czwartkowy poranek. Jestem zła, niewyspana i po wariacji serca, które chciało dziś wyjść mi przez gardło. Why? Studia moi drodzy, umrę ze stresu, wykończy mnie to chyba. Odechciało mi się przeprowadzki, odechciało mi się studiowania i wszystkiego, straciłam energię i chyba mam doła jakiegoś brzydkiego, a kysz! Filolog powinien mieć duszę artysty, coś tworzyć, znać się na estetyce i pięknie a ja mam niemoc, nie wiem co ze mną.. powinnam uczulić się na piękno, a tymczasem co? wielkie zło mnie ogarnęło. Dobrze wstać o 6:40 żeby wyszykować brata do szkoły, dobrze zalogować się na fejsika i dowiedzieć, że trzeba zalogować się na pewną stronkę żeby podejść do egzaminu z angielskiego przed immartykujacją, dobrze cholera. Gdyby nie to, że taka pogoda, że brata do szkoły trzeba wyszykować, że wstałam dziś tak wcześnie to byłabym w czarnej dupce  w tym momencie. Jedna sytuacja przynajmniej opanowana. Do tego wyjeżdżam na dniach a do samego wyjazdu pracuję, nie mam nawet kiedy się spakować, nie mam założonego konta w banku.. nie mam nic!!! Panikuję i się nad sobą użalam, dobra spadam pod kołdrę dalej płakać nad swym losem, może do południa mi przejdzie. A właściwie to nie... idę zrobić sobie frytki, a później zjem czekoladę..




środa, 18 września 2013

Holidas, no właśnie studentom kończy się się ten days


Ostatnio wpadła mi w ucho piosenka Holidays Remandy&Manu L, wraz z nią przyszła refleksja, że przecież dla studenta wakacje trwają dłużej, ale, że przecież te wakacje się już kończą. Niemniej jednak w głowie zaraz tysiąc myśli, że przecież moje wakacje były tak długie, że przez te najdłuższe wakacje w życiu tyle się u mnie zmieniło, i że warto o tym napisać. Ale może nie dziś. Przygotuję długiego posta ze zdjęciami, które są udokumentowaniem przeżytych chwil, ważnych chwil. Dużo się działo, zmieniłam się. To na pewno. Jestem doroślejsza, poważniejsza, mój stosunek do świata się zmienił, wiem, że wszystko można osiągnąć tylko ciężką pracą, i wyrzeczeniami na rzecz czegoś. Wiem, że jestem szczęśliwa i dużo dobrego przede mną. I mimo, że dla mnie najdłuższe wakacje w życiu były zarazem najbardziej pracowitym okresem, to nie żałuję. Na pewno nie żałuję podjętych decyzji i zmian. To taki początek do przygotowywanej notki, która ukarze się w swoim czasie i w pełni dopracowana :) Tym czasem patrząc jak pada za oknem deszcz, życzę Wam miłego dnia i zostawiam Was z moją piosenką oraz małym urywkiem minionego lata :)

ps. te buty zginęły śmiercią tragiczną podczas spontanicznego wypadu do Wro z Magdusem :*


wtorek, 17 września 2013

ulubieniec do ust

Jeszcze kilka miesięcy temu nie zdecydowałabym się na pomalowanie ust intensywnym kolorem. Żadna czerwień, żaden róż nie wchodziły w grę. Do czasu.. ' Tintinki' (jak ja to mówię :D ) skradły mi serce. Na początku oglądałam swatche na waszych blogach, wzdychałam i wzdychałam.. Aż kupiłam swój w biedronkowej promocji za 6,99. Użyłam raz i przepadłam. Wybrałam intensywny róż, który świetnie (moim skromnym zdaniem) do mnie pasuje. Jestem zachwycona trwałością, bo na ustach utrzymuje się na prawdę bardzo długo! Nic go jeszcze w moich zbiorach nie przebiło :) Używam go na większe wyjścia, na zakupy, czy na spotkania, i wiem, że jak tylko mi się skończy kupię następny. Schodzi równomiernie z ust, szybko zasycha, nie wysusza, nie czuć go na ustach, same ochy i achy, cudeńko jak dla mnie :) Planuję zakup jeszcze innych kolorów. I marzy mi się koralowa szminka.. Tintinek zrewolucjonował mój makijaż, moje usta nie giną w tyle, a są podkreślone i czuję się z tym dobrze! :) Polecam wszystkim!


na tym zdjęciu tintinek trzyma się 5 godzin! tak wygląda po 5 godzinach noszenia, jedzenia i bez poprawek! dla mnie rewelacja :)


poniedziałek, 16 września 2013

In Style i karta rabatowa do HM

Wracając wczoraj z pracy wstąpiłam do kiosku po InStyle. Z reguły nie kupuję jej, gdyż dla mnie nic interesującego tam nie ma. Tym razem zawartość te nie powaliła mnie na kolana, aczkolwiek zdecydowanie zachęciła mnie do jej kupna karta rabatowa do H&M o wartości 50zł. Kartę możemy wykorzystać przy zakupach za min. 50zł w dniach 5-6 października. A 6 październik to akurat moje urodziny :) Mam tyle rzeczy do kupienia w H&M, że nie wiem na co się zdecydować ;p Intensywnie myślę nad torebką, czarną, klasyczną ze skórki, chodzi za mną również sweter przez głowę i sweter na guziczki, i spodnie, i sukienka, i  czy ja jestem normalna? Napisałam do InStyle z zapytaniem o łączenie się kart rabatowych, czy możemy wykorzystać więcej niż jedną przy jednych zakupach. Zobaczymy co odpiszą i dam Wam znać. Niemniej jednak kupię chyba jeszcze jedną gazetkę z kartą rabatową :) Najwyżej wykorzystam w innym h&m, albo lubego wyślę do kasy z kartą i tyle. Nie ma czegoś, czego nie dałoby się obejść :D A wy planujecie zakupy z kartą w h&m?

Ściskam mocno,
Sietku




niedziela, 15 września 2013

strój dnia

Od pewnego czasy na moim blogu zaczęłam Wam pokazywać jak się ubieram. Raz mam ochotę na strój sportowy a raz na bardziej elegancki. Dziś zestawiłam spodnie z Pull&Bear (które bardzo lubię, nosi się je świetnie) ze sweterkiem z H&M, który miałam na sobie po raz pierwszy. Jesień w pełni moi drodzy, czas ubierać się cieplej. Niedługo będziemy kupować szaliki, czapki i rękawiczki..
Lekki post na niedzielę, po zdjęciach od razu widać o co chodzi :D
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli,
Sietku




Bez bucików,  bo zdjęcia robione in home :) Po przeprowadzce będę miała osobistego fotografa to zdjęcia stroju dnia będą bardziej profesjonalne :) Enjoy!
Notabene do przeprowadzki jeszcze tylko 2 tygodnie! Nie mogę się już odczekać :)

sobota, 14 września 2013

wrześniowe zakupy

Tak jak w poprzednim poście już Wam wspominałam byłam w czwartek na zakupach. Udało mi się kupić nareszcie wymarzoną ramoneskę, jest idealna :) Do niej dokupiłam komin w panterkę. W Rossmanie do koszyka wrzuciłam odżywkę do paznokci Eveline, bo studia tuż tuż paznokcie podrasować trzeba  :D I kremy do twarzy  Ziai kozie mleko. Słyszałam o nich dużo dobrego i wreszcie sama chcę się przekonać na własnej skórze o ich działaniu. Ramoneskę mam ale teraz by się buciki do niej przydały, czas wyruszyć na poszukiwania.. :D Może już we Wrocławiu? :)

pikowana skórka, i like

kupiłam do skórki od razu komin w panterkę, ostatnio mam hopla na punkcie tego motywu

kosmetyczne zachciewajki

na dzień

i na noc :)

uwielbiam ją, czyni z moimi paznokciami cuda :)

przy okazji pokazuję Wam chabrowy piasek z Golden Rose :)

i skórka w całej okazałości na mnie :)

sobota po piątku

Cześć Robaczki, miałam do was napisać wczoraj i przedwczoraj i znowu z tego nici. Why? ano dlatego, że mam każdą minutkę dnia wypełnioną po brzegi. Mój czwartek wyglądał tak: kosmetyczka, do której spóźniłam się o godzinę! Bo był wypadek i ulice w Kielcach zakorkowane, a właściwie jedna, prowadząca do centrum. Później szybki albo i nie taki szybki shopping, a co kupiłam to się w następnym pościku dowiecie, nie będę zdradzać za dużo :D Do tego spotkanie z najlepszą Magdą na świecie na koniec dnia. Piąteczek, a dla niektórych upragniony piątunio spędziłam na spotkaniu z wychowawczynią z liceum, a następnie szybko uciekając przed ulewą pojechałam do przychodni na szczepionkę, na którą wybierałam się już rok. Wieczór spędzony z cioteczką na kawce. I tyle. A dziś sobota, zaraz zabieram się za sprzątanie mieszkania, kąpiel kociaka, ogarnięcie samej siebie i wieczorem wychodzę, ale nie na sobotnie party tylko in wrok. Wracam jutro. Mam nadzieję, że uda mi się odezwać jeszcze do Was dzisiaj z nowościami w mojej szafie i kosmetyczce, oby starczyło mi czasu :)
Miłej soboty,
Sietku

wspomnienie słonecznego lata, zdjęcie mojego autorstwa

wtorek, 10 września 2013

jesienne love w sieciówkach

Przeglądając sklepy internetowe sieciówek wpadło mi w oko kilka ubrań i dodatków. Bardzo podoba mi się kolor bordowy czy burgund dla mnie do idealny odcień na jesień. Tak samo sądzę o zgniłej zieleni, czy modnym kilka senonów temu musztardowym odcieniu. Co kupię na nadchodzącą jesień jeszcze dokładnie nie wiem, wybiorę się na randevu po sklepach, poprzymierzam dopasuje do mojego budżetu i zobaczymy co z tego wyjdzie. A oto moje jesienne propozycje z poszczególnych sklepów. Na pierwszy ogień h&m:
sukienka; spodnie; kurtka; parka

kolejne typowanie zrobiłam w Bershaka:
spodnie; koszula; sweter; apaszka w jelenie
post dodany automatycznie, ja tymczasem in work




poniedziałek, 9 września 2013

september

I wrzesień zaczął się pełną parą, bardzo dobrze. Niech zleci szybciutko. To mój ostatni miesiąc w domu, później czeka mnie wielka przeprowadzka w ostatni weekend września. Moja ekscytacja tym wydarzeniem jest coraz większa, nie mogę się doczekać kiedy zamieszkam we własnym gniazdku. Poza tym lubię jesień, spadające liście i długie wieczory.. to wszystko ma swój niesamowity urok i klimat, jesienny klimat.. Wtedy herbata smakuje inaczej i książkę czytaną gdy zmrok za oknem odbieramy inaczej, och jesień jak ja Cię wyczekuję z niecierpliwością :) Tymczasem dopijam kawę, przeglądam moje ulubione blogi i uciekam za godzinkę do pracy, o mamo jak mi się nie chce.. Jeszcze tylko dwa tygodnie w pracy, później przeprowadzka i mam w planach odbić sobie ten brak wakacji i odpocząć, wyspać się, zrelaksować i na nowo zacząć żyć.. Mała regeneracja, przeprowadzka i czas zacząć studia na Uniwersytecie Wrocławskim :) Nowe poszukiwana dorywczej pracy planuję gdzieś pod koniec października :)
Wracam z pracy dopiero w środę  popołudniu, a czwartek i piątek już mam zaplanowany... Czwartek kosmetyczka, natomiast w piątek jadę do lekarza, muszę także iść do ZUS-u po zaświadczenie, które będzie mi niezbędne do ubiegania się o stypendium, aaa i w piątek mam w planach jeszcze odwiedzenie mojej byłej wychowawczyni. Notabene mam tyle planów, rzeczy do zrobienia etc, że przydałby mi się wreszcie porządny kalendarz do notowania tego wszystkiego, muszę pomyśleć nad jego kupnem... Miłego tygodnia życzę, całuję mocno :*

tak wygląda świeżo upieczona studentka filologii polskiej UWr :)))

taka tam stylówa na moście Tumskim, czyli zakochani górą! nasza kłódka też tam jest :)

mam na sobie: sweter New Look, koszula H&M, spodnie Pull&Bear, torba Bershaka, buty prywatny sklep
zdjęcia zrobione podczas szybkiego wypadu do Wrocławia z najlepszą przyjaciółką na świecie, w lipcu ♥

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...