poniedziałek, 4 lutego 2013

lakier Avon Coral Bikini

Weekend zleciał w mgnieniu oka i znów poniedziałek.. Mam nadzieje, że Wasz poniedziałek był dobry, mój bardzo senny i ogólnie jestem bez sił, nie naładowałam baterii przez ten weekend, a wręcz przeciwnie - wyczerpałam je do cna :)
Na paznokciach od niedzieli gości żywa czerwień. Jest to lakier Coral Bikini z Avonu, który był moim pierwszym lakierem tej firmy, czyli ma już ponad 2 lata i nadal nadaje się do użytku, nie zmienił swojej konsystencji ani trochę.  Bardzo go lubię :) Na zdjęciach mam jedną warstwę. Maluje się bezproblemowo, wysycha bardzo szybko i wygląda przepięknie ♥ Nie smuży, nie bąbelkuje. Uwielbiam w avonowych lakierach pędzelki :) Z trwałością jak za tą cenę kiepsko, bo na moich paznokciach wytrzymuje około 2-3 dni. Cena katalogowa to 25zł, jednak lakiery te zazwyczaj w katalogu występują w granicach 15zł. Mój odcień jest już niedostępny, aczkolwiek w walentynkowym katalogu wprowadzono podobny kolor. A jeśli już jestem przy walentynkowym katalogu to zamówiłam lakier, także nowość w odcieniu Serene, jest to taki miętusek :) Nie mogę się doczekać kiedy będę miała go w rączkach :)



17 komentarzy:

  1. Ładny, jednak u mnie czerwień gości na pazurkach rzadko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc u mnie też, raz na ruski rok jak to mówią :D

      Usuń
  2. Czerwień każda kobitka powinna mieć w swojej kosmetyczce :) Coral Bikini nie miałam,ale inną czerwień avonu tak :)latem lubię takie jak Ty bardziej koralowe,zimą w kierunku czerwonego wina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z tym, że czerwień każda kobita powinna mieć! :)

      Usuń
  3. uwielbiam czerwien i wariacje na jej t-t :) klasyka na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. klasyka :) tak samo jak czerwona szminka na ustach, chociaż czerwień wolę jednak na paznokciach ;p

      Usuń
  4. nie przepadam za lakierami z Avonu.. jakoś tak szybko odpryskują :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio czerwień to kolor, który najczęściej noszę na pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny kolor. Mają fajne pędzelki, ale nie mogą stać długo, bo stają się gęste. A ogromnym minusem według mnie jest to, że pędzel jest zbyt krótki i przy końcówce ciężko go wydostać.

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny kolorek i pazurki :*
    ja jeszcze nie miałam żadnego lakieru z Avonu, ale niebawem moja przyjaciółka (od niedawna konsultantka :D) na pewno mnie namówi! :D
    Opowiadaj co u Ciebie :* w mojej szkole od dziś do czwartku matury próbne, a ja zamówiłam w sobotę nowy telefonik! LG L5, niestety białego nie było, więc wzięłam czarny, ale myślę, że czarny jest również praktycznym, eleganckim kolorem i na pewno mi się nie znudzi, lub nie będę się go wstydzić po roku ;D Przedłużałam umowę przez stronę Orange i wszystko wypełniałam sama haha, jak już zamówienie zostało złożone to poinformowałam tatusia, że KUPIŁAM sobie nowy telefon :D Niedawno dzwonili do mnie z orange w celu przedłużenia umowy, ale to co mi ten facet proponował to była jakaś porażka. Ja jestem zakochana w telefonach dotykowych i inne nie wchodzą w grę, a on zaproponował mi jakąś Nokie starą jak świat (chyba pierwszy telefon dotykowy w Polsce ;P) Dziś dostałam wiadomość, że telefon już jest w drodze :)
    AAA muszę się pochwalić! Dziś dostałam piękną trójeczkę ze sprawdzianu z matmy z logarytmów, taak się cieszę, uśmiech nie schodzi mi z twarzy! :) :*
    Jutro jedziemy z klasą do kina i do KFC, a w przyszłym tygodniu mam straaaszny zapiernicz w szkole. Poprawy, sprawdziany... Cały tydzień zawalony, do tego korki, fakultety. Weekend niestety w większości spędzę na nauce ;/
    Buziaki ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nowy telefon,znam tą radość :D towarzyszyła mi w lipcu :) ja ze swojego dotykowego samsunga galaxy II jestem bardzo zadowolona, mam nadzieję, że Twój wymarzony LG też będzie się dobrze sprawował :) a co do pana, który proponował Ci coś co Ci nie odpowiada, to znam ten ból, bo kończy mi się teraz umowa z nimi na internet i dzwonią ciągle i proponują przedłużenie umowy, które jest o stokroć mniej korzystne niż podpisanie umowy od nowa.. ehh ta ich polityka ;) i gratuluję oceny z matematyki! :* logarytmy to moja zmora, nie mogę ich za bardzo ogarnąć ;/ a na jaki film do kina? i do KFC też bym się wybrała :D dawno żadnego fast fooda nie miałam w ustach :) ja idę za dwa tygodnie do teatru, a pod koniec lutego na pielgrzymkę maturzystów do Częstochowy :) U mnie tydzień co prawda nie jest aż tak bardzo zawalony nauką, choć jutro mam kartkówkę ze słówek z angielskiego, więc spędziłam dziś znaczną część dnia na nauce. A weekend nieciekawy mi się szykuje, bo chcę napisać prezentację maturalną, do której notabene zabieram się od września! porażka.. miałam robić to w ferie, ale jakoś nie mogłam się zebrać, do tego moje siły i motywację pochłonęła również choroba.. no i zastał mnie luty i kompletna pustka w głowie i na papierze.. trzeba wziąć się do roboty :) poza tym miałam iść na imprezę w piątek, wybawić się, wyładować swoją pozytywną energię, ale niestety plany się zmieniły, bo koleżanka ma iść gdzieś tam z chłopakiem, więc przecież sama nie pójdę.. i będę piątkowy wieczór spędzać w domu, a sobota i niedziela wykończy mnie umysłowo, moje szare komórki się spalą dosłownie ;p dziś też odebrałam mini zamówienie z Avonu, mój lakier ♥ pokażę go pewnie na dniach na blogu :) :*

      Usuń
    2. Telefon już jest :) Trochę problemów było, nadal nie mam nic na koncie, a powinnam mieć 40 zł!!! ale ważne, że działa! :D Androidowe aplikacje pochłonęły dwie godziny mojego życia :D
      Film był totalnie nudny, nawet nie pamiętam tytułu. To był film, który nagrała jakaś babka podczas podróży z ojcem na Sybir, nie jest to film "kinowy" tylko taka bardziej prelekcja ;P Mnie przeraża przyszły tydzień i kolejny również. Ja chcę wakacje! :( Trzymam kciuki na prezentację :* jaki temat wybrałaś? :> Ja w piątkowy wieczór odpoczywam, a od soboty ostre zakuwanie! :D

      Usuń
    3. mój temat to motyw arkadii w literaturze i sztuce, więc muszę poddać też analizie obrazy :) może dam jakoś z tym radę:)
      androidowe aplikacje rzeczywiście są ciekawe i pochłaniające :) jakie już ściągnęłaś? :)

      Usuń
    4. na pewno dasz radę! :*
      ściągnęłam kilka, np. facebook, jedną grę, instagram, rozkład autobusów, pudelek :D i jeszcze kilka, ale dziś mi się coś z telefonem stało i poszłam do salonu orange (pracuje tam przesłodki facet :D) to musiałam kilka usunąć bo wiedziałam, ze mi będzie w telefonie grzebał, a nie chciałam żeby niektóre z nich zobaczył, haha, ale pościągam je na nowo, już wszystko z telefonem jest ok i mam nadzieje, że tak zostanie do maja 2015 :)

      Usuń
    5. to przynajmniej jeden plus dzisiejszej wizyty w salonie orange :D ja na swój telefon tez ściągnęłam fb, instagrama, tumblra, photobloga :) w gry nie gram praktycznie w ogóle :) mnie też umowa kończy się jakoś w 2015 roku.. oby nam te telefony do tego czasu wytrzymały :) mój jak do tej pory nie zrobił mi żadnego psikusa, działa bez żadnego zarzutu :) ale szczerze mówiąc już chciałabym mieć inny ;p niestety nie ma tak dobrze... :);*

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, jest mi bardzo miło, że zechciałaś/eś odwiedzić mojego bloga :) Na zadane pytanie odpowiadam pod postem. Pozdrawiam!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...