poniedziałek, 28 stycznia 2013

kubkowi ulubieńcy

Słowo się rzekło kubkowych ulubieńców po poście z herbatami trzeba opublikować :) Nie wiem jak Wy, ale ja mam upatrzone i uprzywilejowane kilka kubków i to z nich piję namiętnie dzień w dzień wszystko co się da i kakao i herbatę i kawę i sok, a reszta szkliwa dla mnie może nie istnieć. Praktycznie to każdy z tych moich ukochanych kubków to prezent, a to od przyjaciółki (pozdrawiam Magda :*) a to od koleżanki, czy chłopka. Uważam, ze kubek to świetny prezent, a przede wszystkim przydatny, a ja jestem zwolenniczką takich przydatnych i praktycznych prezentów.

Ten kubek dostałam od chłopaka na mikołaja wraz z herbatą i książką, idealny zestaw prezentowy, czyż nie? :) W okresie świątecznym dodaje dodatkowo charakteru  i magii świąt, lubię go :) Jednak w ciepłych miesiącach będzie czekał znów przynajmniej do października/listopada. Mam do niego sentyment prawdopodobnie dlatego, że dostałam go właśnie od miłości życia, a przecież nie od dziś wiadomo, że nawet wspólnie zbierane kasztany czy muszelki nad morzem są wyjątkowe tylko dlatego, że wiąże się z nimi osoba bliska naszemu sercu :)


Kubeczek z truskaweczką jest niesamowicie mi bliski, pokochałam go miłością bezwzględną! Uwielbiam z niego pić, mogłabym nawet rzec, że to mój ulubiony ze wszystkich kubków :) Dostałam go właśnie od Magdy :) Notabene ona ma taki sam, być może i właśnie dlatego jest on tak wyjątkowy? :)


Ten kubek jest ogromny, moja mama mówi, że to garnuszek a nie kubek :D Mieści się w nim aż 0,6 litra :) Dostałam go na urodziny od koleżanki, i cenię w nim właśnie ta pojemność. Podoba mi się też jego design, te kropeczki są urocze, nie sądzicie? :)


Ten kubek też urzekł mnie designem, słodkie słoniki i żyrafki :D Przyjemnie pije się w nim wszystko, dobrze trzyma się go w dłoni i jest solidnie wykonany. Najlepiej smakuje mi w nim kawa. Ten kubek nie jest już od nikogo prezentem :)



I jak to mówią na koniec najlepsze, czyli kubki, które nie mieszkają pod moim dachem, ani w mojej szafce w kuchni,  ale kocham je! :) Są to kubki, które kupiłam swojemu chłopakowi do mieszkania. Zawsze jak jestem u niego to wspólnie zaczynamy z nimi dzień, kawa czy herbata wszystko smakuje z nich dobrze. Mam do nich sentyment, bardzo je lubię i pokochałam ich design.

To by było na tyle z moich ulubionych kubków, tak wiem.. wyszedł mi post tasiemiec :) Dodam jeszcze, że bardzo lubię oglądać kubki w sklepie i najchętniej przygarnęłabym wszystkie :D Teraz poluję na jakiś z kwiatowym motywem :)  Dziękuję wszystkim tym, którzy do końca tego posta wytrwali :) Pozdrawiam!

29 komentarzy:

  1. Mi najbardziej podobają się z ostatniego zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze 3 są moimi faworytami ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja ostatnio dostałam od mamy kubki w kształcie serduszka :D jeden czerwony drugi biały, sa słodkie, tylko źle się z nich pije :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam w walentynkowym katalogu avonu takie serduszkowe kubki :)

      Usuń
  4. My jak zamieszkaliśmy razem z chłopakiem naliczyliśmy, że mamy 14 kubków, ale i tak korzystamy tylko z dwóch:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazwyczaj tak jest, że ma się te swoje ulubione i tylko z nich się pije :)

      Usuń
  5. Świetny post!
    Mam słabość do kubeczków (i dużą ich kolekcję) ;-)

    Fajne te Twoje. Drugi i trzeci zabrałabym Ci od razu! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pokaż również swoich kubkowych ulubieńców :)

      Usuń
  6. mnie urzekł ten z truskawką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie piję z niego herbatkę :d

      Usuń
  7. SUper kubki. :) Ja też tylko w nich piję. ;-) Lepiej smakuje!

    OdpowiedzUsuń
  8. truskawkowy i kropeczkowy najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kropeczkowy jest w rozmarze XXL :D najlepszy na długie wieczory i popołudnia :)

      Usuń
  9. Zostałaś otagowana :D
    Podoba mi się ten ostatni kubek ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. od razu herbata lepiej smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. też mam świąteczny kubek i jest on moim ulubionym! :D
    omom chyba pójdę zrobić sobie kawkę:D jak tam pierwsze dni w szkole? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko jest mi wstawać o wczesnej porze, myję zęby z zamkniętymi oczyma :D kawa budzi mnie, choć nie do końca.. marznięcie na przystanku też już zaliczone, wczoraj na drugiej godzinie sprawdzian z matmy.. tak zaczął mi się tydzień.. wczoraj chciałam umilić sobie dzień kupując masełko nivei, lecz miałam okazję powąchać wszystkie cztery zapachy i żaden z nich mi się nie podobał, w końcu nie kupiłam żadnego.. będę musiała jednak zaopatrzyć się w jakiegoś nawilżacza do ust, bo wszystko mam na wykończeniu.. a nie chcę znów carmexu, chciałabym spróbować czegoś nowego :) może kupię masełko tylko, że w wersji bezzapachowej.. muszę to przemyśleć :) A Tobie jak mijają ferie? :* nie ogarnęła Cię nuda? a jeśli tak to oddaj trochę wolnego czasu :D już tęsknię za wolnymi dnami, spaniem do póki moje oczy same nie zapragną się otworzyć i oglądaniem powtórek seriali.. eh.. i do tego ciągłe gadanie nauczycieli w szkole, że za pasem matura a my nic nie umiemy i nie zdamy.. standardowe gadanie..
      ps. do tego nie wiem jak u Ciebie ale u mnie lekcje zaczynają się nie o 8, a o 7:30... toż to środek nocy przecież jest :D ściskam mocno! ;*

      Usuń
    2. oo, ja chcę sobie kupić to masełko z Nivea malinowe albo vaniliowe, kuszą mnie strasznie, a carmex mi się trochę znudził ;) Ferie mijają mi dobrze, chociaż powinnam się uczyć. Mam do poprawienia chemię i angielski, Lalkę do przeczytania itp, itd... Jutro idę z koleżankami na pizzę, to się trochę "rozerwę" :D
      haha, to prawda, 7:30 to zdecydowanie środek nocy, 8:00 też! :D mi się lekcje od 8 zaczynają najwcześniej:) Buziaki :*

      Usuń
  12. Pierwszy kubeczek jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, jest mi bardzo miło, że zechciałaś/eś odwiedzić mojego bloga :) Na zadane pytanie odpowiadam pod postem. Pozdrawiam!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...