wtorek, 31 lipca 2012

moje ulubione pierścionki

Jestem osobą, która nie rozstaje się z ulubionymi pierścionkami. Kocham je i bez nich nie wychodzę z domu, moje ręce bez nich wydają się być jakieś smutne i takie ' nie moje ' po prostu :) Wszystkie są srebrne, mam też kilka złotych jednakże wolę srebro. Być może kiedyś pokażę Wam też złote cudeńka :) Ten z turkusowym kamieniem jest nowym nabytkiem, kupiłam go dwa tygodnie temu podczas błogiego lenistwa w Sopocie. Zawsze mi się taki marzył i spełniłam swoje jedno z małych marzeń :) A właśnie moi drodzy, o moich marzeniach też szykuję post! :) A teraz troszkę z innej beczki : mianowicie oglądałam dziś mecz Polska-Bułgaria i jestem bardzo rozczarowana wynikiem, szczerze mówiąc liczyłam na wygraną.. Po tak emocjonującym spotkaniu wyszłam na spacer z Magdalenką, a tak już jest że jak się spotkamy to pół dnia zleci jakby w godzinę :D Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci miłych jutrzejszych zakupów! Buziaki! Zdjęcia, które umieściłam w tym poście są autorstwa tej właśnie pani Magdalenki :) Miłego wieczoru Kochani!



Dla zainteresowanych lakier na paznokciach to wspomniana w poprzednim poście brzoskwinka od Wibo mająca magiczny numerek 422 :)

niedziela, 29 lipca 2012

wymianka

Witajcie! :)  Zaktualizowałam podstronę wymianka, serdecznie zapraszam! :) Jeśli Cię coś zainteresuje pisz na e-maila: karola4@onet.pl
A teraz chcę pokazać Wam lakiery, które przywiozłam z Sopotu, i które towarzyszą mi od przyjazdu nieustannie, maluję nimi na zmianę i jestem w nich zakochana :) Dzisiaj znów pomalowałam u stóp na zielono,  u rączek na brzoskwinkę :) Niedziela mija mi leniwie, do południa siedziałam na internecie przeglądając Wasze blogi i czytając kosmetyczne i życiowe nowinki, a później obejrzałam film - ekranizację książki J.L. Wiśniewskiego ' S@motność w sieci ' i muszę przyznać, że film mnie nie urzekł. Książkę ubóstwiam, a film dla mnie to kompletna klapa..


Lakier Wibo nr 422
Lakier Bell nr 05

czwartek, 26 lipca 2012

a dziś jest już czwartek

Dni lecą jak szalone, dopiero poniedziałek jutro już piątek.. Dzisiejszy dzień znowu w pracy, jutro już wolne zresztą jak cały weekend. Jutrzejszy dzień mam nadzieję, że spędzę dobrze. Jestem już umówiona z Magdalenką :) Zrobię porządek w kosmetykach, zaktualizuje zakładkę wymianka i może obejrzę jakiś ciekawy film - zobaczymy :) Mam ochotę na wylęgiwanie się na słonecznym tarasie i na jabłkowego redsa, a przede wszystkim mam ochotę na spotkanie z Tobą.. Tęsknię jak cholera, a zapowiada się na to, że zobaczę Cię dopiero pod koniec sierpnia.. Eh.. Pocieszam się tym, że w środę znowu na zakupy:) W tym miesiącu chyba pobiję rekord w wydawaniu gotówki, powoli dobijam 2 tysięcy, które wyfrunęło w daleką przestrzeń...


poniedziałek, 23 lipca 2012

nowy telefon i buty

Byłam dziś na zakupach, kupiłam nowy telefon - samsung galaxy mini 2 oraz buty - białe z nike :) Zakupy uważam za udane :) Do tego w moje ręce wpadły dwa szampony z Ziai, jeden figowy a drugi lawendowy oraz sierpniowy numer Joy'a :) Popołudnie spędziłam na pogaduchach z przyjaciółką ( swoja drogą pozdrawiam Cię Magdalenko :* ). Teraz padam na pyszczek, idę się wykąpać i spadam do ciepłego łóżeczka :) Dobrej nocy!


niedziela, 22 lipca 2012

bo my kobiety lubimy komedie romantyczne!

Podczas pobytu w Sopocie pewnego dnia wraz z Bartim wybraliśmy się do Multikina. Tym razem to ja wybrałam film, a że uwielbiam i mogłabym oglądać non stop komedie romantyczne to i tym razem padło na ten gatunek :) ' Jeszcze dłuższe zaręczyny '  to film reżyserii Nicholasa Stollera trwający 2 godziny i 4 minuty. Opowiada on o miłości Toma z Violet, którzy zaręczają się i zaczynają planować ślub. Violet dostaje staż w innym mieście i sprawy nieco się komplikują, ślub musi  być odłożony na później.. potem jeszcze później.. i czy w końcu do niego dojdzie? :)) Film warty zobaczenia, polecam wszystkim wielbicielkom komedii romantycznych, na pewno nie będzie to czas stracony! :)


sobota, 21 lipca 2012

nowy pomysł na wygląd bloga :)

Jak widać blog uległ licznym zmianom :) W związku z tym, że uwielbiam mojego kociego pupilka o imieniu Siet, mój blog zmienił adres. Od dziś będziecie mogli mnie znaleźć pod adresem: sietku.blogspot.com
Mam nadzieje, że spodoba Wam się ta metamorfoza, tymczasem kilka zdjęć mojego kociego słodziaka :)




coś dla ciała

Ciasto upieczone, pyszny murzynek :) Mieszkanie posprzątane, a przede mną długa sobotnia kąpiel.. Każdy ma swój sposób na pielęgnację ciała, a my kobiety kochamy długo siedzieć w łazience... Ja o swoje ciało nie dbam jakoś szczególnie, dla mnie wystarczy peeling i balsam nawilżający czy masło. Moimi ulubionymi peelingami są te z Joanny. Uważam, że dobrze ścierają martwy naskórek, świetnie się pienią i znakomicie pachną. Jedynym minusem jest wydajność, bo z nią jest kiepsko. Czytałam też dużo pochlebnych recenzji biedronkowych peelingów, jednakże ja nie znalazłam do tej pory w swojej Biedronce tego cuda. Jak tylko kiedyś będę miała okazję kupić to kupię nie tylko peeling, ale też masło :)



A wy jakie peelingi i masła do ciała polecacie? :)

czwartek, 19 lipca 2012

popijając gorącą herbatę piszę..

Środek lata, a za oknem istna jesień, co to ma być za pogoda! Cóż chyba muszę przyznać, że ta jesień to nie tylko za oknem, ale też w moim sercu.. Wyczekuję ogromnie już końcówki sierpnia gdyż iż wtedy wyjeżdżam na tydzień do Wrocławia do mego lubego, który od  poniedziałku zamieszkał tam na stałe.. Ciężki rok przede mną, trzeba wziąć się w garść zdać dobrze maturę i w październiku przyszłego roku trzymając indeks w ręku stojąc przed Akademią Wrocławską powiedzieć: ciężka praca się opłaca!
Tyle ostatnio myślę, że mogłabym zostać filozofem....
Damy radę!


ps. dzisiaj nasza mała rocznica, 2 latka za nami.. mam nadzieję, że to pierwsza i ostatnia rocznica spędzona osobno..

środa, 18 lipca 2012

jestem!

I po długiej przerwie nareszcie jestem w 'wielkim, internetowym świecie'. Brak komputera i internetu co prawda nie doskwierał mi jakoś wyśmienicie, aczkolwiek lepiej mi na duszy z tym źródłem rozrywki i informacji jakim jest dostęp do internetu. Wróciłam też z pobytu w Sopocie, z którego przywiozłam nie tylko mnóstwo niezapomnianych wspomnień, ale także nie obyło się bez 2 lakierów i pierścionka z pięknym kamieniem, którego pewnie niebawem Wam pokażę :) Kilka nowości gości już w mojej łazience, a więc kosmetyczny post też wisi w powietrzu :) Teraz zabieram się do czytania Waszych blogów, mam nie lada zaległości!

 Sopocka plaża początkiem lipca..

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...