niedziela, 20 maja 2012

weekend pod znakiem porażka

jak to jest jak coś co planujemy od roku rozpada się w minutę? chyba czas się przestawić na tryb 'żyj chwilą, nie planuj i nie martw się na zapas, jutro zostaw Bogu'
bez kitu mam dość...
to miały być piękne wakacje..
może uda nam się wyskoczyć w te ciepłe miesiące chociaż na kilka dni nad polskie morze, które tak uwielbiam..







9 komentarzy:

  1. cudowne fotki! nie martw się, nie zawsze wszystko jest jak planowaliśmy. Życzę Ci z całego serducha udanych wakacji tu! :) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. oj i u mnie tak bywa^^ obmyslisz cos, napalisz sie a tu trach... niestety, na niektore rzeczy nie mamy wplywu, ale glowa do gory, nie tak, to inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie.. na niektóre rzeczy my wpływu nie mamy, ale inna osoba może mieć i to znaczący..

      Usuń
  3. Nie warto planować. Zawsze musi coś pójść nie po naszej myśli. Trzeba pocieszać się tym, że czasami los obdarza nas niezwykłymi i pozytywnymi zwrotami akcji. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja już od paru lat nie planuje i na dobre mi to wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Planowane rzeczy prawie nigdy nie dochodzą do skutku ;d Kto wie, może Twoje wakacje będą jeszcze lepsze niż planowałaś :) Głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepsze są spontany więc mogą być o wiele lepsze niż myślisz :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz, jest mi bardzo miło, że zechciałaś/eś odwiedzić mojego bloga :) Na zadane pytanie odpowiadam pod postem. Pozdrawiam!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...